Nowa ładowarka JCB 435S jeszcze więcej mocy

Najmocniejszą w historii modeli Agri od JCB, ładowarka przegubowa – 435 S Agri o mocy aż 282 KM. Co kryje jej wnętrze? I czy pasuje do niej hasło „Unstoppable Force”?

Rzeczywiście JCB poszło na całość z nowym modelem, podkręcając silnik 6,7 Cummins do 282 KM i 1200 Nm, to wzrost o 12% w stosunku do poprzednika. Model wciąż jednak jest ładowarką klasy 15 t z masą operacyjną na poziomie 15543 kg. W przypadku rodziny „Agri” to najmocniejsza i najcięższa ładowarka JCB przeznaczona dla rolników w historii marki.

Z tyłu można fabrycznie zamówić kratę ochronną na chłodnicę a także system wykrywania obiektów oraz niebieskie sygnały ostrzegawcze oraz sygnał z białym szumem fot. wiatech

Tak samo jak w poprzedniku w nowej 435S został zastosowany układ przeniesienia napędu marki ZF, począwszy od sześciobiegowej skrzyni z Lock-upem, na mostach kończąc. Do przodu mamy dostępne 6 biegów, przy czym na 5 i 6 jest możliwość zblokowania napędu, natomiast do tyłu pojedziemy jedynie na biegach 1,2,3 ale za to aż 36 km/h.

Prędkość do przodu jest fabrycznie zablokowana na 48 km/h, choć w zależności od rynku ograniczenie może być bardziej restrykcyjne. Do wyboru są dwa typy mostów, albo z LSD (30%) albo z otwartym mechanizmem różnicowym i automatyczną blokadą przedniego mostu (100%).

Model 435 S Agri występuje w specyfikacji z wysięgnikiem standardowym oraz z tzw. wysokim wysypem fot. wiatech

Jeżeli chodzi o pozostałe komponenty, to tak jak na JCB przystało, jest markowo i europejsko. Hydraulika to miks komponentów Rexroth (pompy 2x 132 l/min) oraz Parker (rozdzielacz główny). W układzie znajduje się 210 l oleju, zaś zbiornik paliwa i płynu DEF mają odpowiednio 400 l i 75 l.

Wymiary, wysokości i obciążenia

Pod względem parametrów pracy jest nieźle: 11,6 t lub 9,1 t obciążenia destabilizującego zarówno przy pełnym skręcie jak i podczas ustawienia na wprost. Różnica wynika naturalnie z wybranej wersji: z wysięgnikiem standardowym lub o podwyższonej wysokości podnoszenia tzw. High Lift (HL). Wariant standardowy może podnieść 5,8 t zaś HL 5,1 t, a gdy maszyna jest wyposażona w fabryczne szybkozłącze jest to odpowiednio 4,7 i 3,9 t (liczone z łyżką 1,9 m3). Pojemności łyżek ogólnego zastosowania zawierają się w przedziale od 1,9 do 2,7 m3, zaś łyżka do ziarna ma 4m3 (pomiary wg. SAE).

Pakiet oświetlenia 360 stopni to opcja, ale pozwala na komfortową pracę nawet w miernych warunkach oświetlenia fot. wiatech

Kąt wysypu wynosi 49 stopni dla standardowego ramienia oraz 45 dla HL. Jeżeli pracujemy z widłami do palet, to wysokość podnoszenia z zachowaniem poziomej pozycji to odpowiednio 3726 i 4090 mm, zaś w przypadku pracy z łyżkami to 2,7-2,9 m oraz 3,2-3,6 m dla HL. Ogółem wysokość podnoszenia liczona do osi sworznia wynosi 387 i 4306 mm. Sama maszyna liczy sobie 2961 mm szerokości i 3742 mm wysokości niezależnie od wersji, oraz 7203 lub 7524 mm długości i fabrycznie jest sprzedawana na oponach Michelin 620/75R26 MegaXBib.

Kabina i wyposażenie

Pod tym względem 435, zwłaszcza w specyfikacji „S” nie zawodzi. Kabinę ze standardowym ROPS i FOPS cechuje ogromna powierzchnia przeszklenia, przednia, klejona z trzech, szyba schodzi aż do podłogi i zapewnia świetną widoczność, zwłaszcza, że centralna konsola jest bardzo szczupła. Również boczne okna są poprowadzone nisko. Projektanci wygospodarowali sporo miejsca na rzeczy operatora, jest go na tyle dużo, że zmieściła się nawet lodówka i prawdę powiedziawszy spokojnie dałoby radę dołożyć jeszcze fotel dla pasażera nad nią, bez utraty komfortu dla kierowcy. Na podłodze prawdziwy dywanik w wersji premium, czyli welurowy, choć gumowany będzie zapewne preferowanym wyborem z uwagi na praktyczność na co dzień.

Kabina wersji „S” wygląda naprawdę zachęcająco, choć welur na podłodze może nie do końca sprawdzić się np. przy wybieraniu gnoju czy ujeżdżaniu pryzm fot. wiatech

Zegary pozostały analogowe, przynajmniej jeżeli chodzi o najważniejsze parametry czyli obroty, paliwo i temperaturę cieczy chłodzącej oraz podstawowe kontrolki, obok znajduje się mały wyświetlacz wraz z przyciskami od sterowania tym co ma być wyświetlane. Takie rozwiązanie ucieszy fanów klasyki, niechętnych wszechobecnym monitorom. Tych oczywiście nie da się uniknąć i w 435 też są. Zaprezentowana ładowarka była chyba w maksymalnej opcji, więc oprócz monitora od wyświetlania obrazu z kamer, mamy jeszcze monitor od zintegrowanej wagi. Na słupku a umieszczone zostało pokrętło selektora oraz panel centralnego sterowania TWIN od Groenevelda, a wyżej wszystkie przyciski jakie są potrzebne do sterowania funkcjami ładowarki i oświetleniem.

Wszystko ma swoje miejsce, głównie na słupku A po prawej stronie, jeżeli nie zdecydujemy się na wagę, to monitor i drukarka nie będą nam zabierały widoku na zewnątrz maszyny fot. wiatech

Dzięki temu pod oknem, mamy przegródki na rzeczy oraz gniazda ładowania, zamiast przycisków. Komfort poprawiają zintegrowane z fotelem obydwa podłokietniki, z prawym standardowo dżojstik od sterowania osprzętem, w lewym zaś, opcjonalne sterowanie skrętem oraz jazdą. Na górze po prawej stronie, nad monitorem kamer, znajdziemy radio oraz panel klimatyzacji automatycznej a także zaślepkę na CB radio. Jeżeli chodzi o pozostałe wyposażenie maszyny, to lista jest naprawdę długa, zarówno tego standardowego jak i opcjonalnego. Z ciekawszych pozycji warto wspomnieć o hydraulicznym wentylatorze z możliwością przedmuchu chłodnicy (standard), oświetleniu led 360 stopni (opcja), systemie detekcji obiektów (opcja), dodatkowym osłonom czy proporcjonalnie sterowanej trzeciej linii hydrauliki. Do tego dochodzi telematyka Live JCB Link oraz aplikacja dla operatora JCB Operator App gdzie można szybko znaleźć dane odnośnie maszyny, instrukcje i porady jak poradzić sobie z podstawowymi problemami.

Opublikuj komentarz